
 |
Nasz ślady
Wstałem kiedyś i spojrzałem na świat.
Był piękny, nieodgadniony, niewinny i dziki.
Wstałem kilka wieków później..
Miasteczka, wioski, świeże powietrze, natura.
Wstałem znowu, zaskoczony tym razem.
Zniszczone lasy, smog, zatrute powietrze.
Kiedy wstałem znowu, żałowałem.
Nad światem śmierć, głód i nędza panowała.
Wstałem raz jeszcze, ale już nie patrzyłem na świat.
Bo już go wcale nie było.
OSTRÓW MAZ. 26.08.2000
|

|